Wszystko o:

olga oliwkowa

szpital po paru feriach

Mały, spuchnięty bohater. Dawno nie byłam z niego taka dumna. Jeśli jeszcze tego nie wiadomo, to załatwienie wizyty domowej dentysty w celach KONSULTACYJNYCH JENO jest niewykonalne. Nie chcąc ryzykować zapaleniem opon mózgowych bądź nie wiadomo czym jeszcze postanowiłam przełamać prawie roczny pob

słowa, słowa, słoma, sło ma sło....

 Oto nasz prywatna maszyna do ściskania. Dziecko w pufie.   O autyzmie napisano, powiedziano narysowano i pewnie też zaśpiewano tysiące historii. Ani nie odkrywam tu Ameryki, ani nie dostarczam informacji na wagę złota. Każdy jest odlany z innej formy. Czasem po prostu muszę sobie na forum pozadaw

piasek, piasek i o piasku

Każdy ma jakieś fiksacje. Przy dziecku z autyzmem pewne rzeczy, które dla osób postronnych zapewne wydają się dziwne dla mnie są naturalne jak chleb z masłem. Przedmioty służą do tego do czego akurat służą, woda służy do plucia na choinke a piasek do sypania na drzewo. Ot co A ja służę do pilnowani

niezwykły bohater i różne rozterki

Nasze dzieci to mali bohaterowie. Muszą przejść niezwykle trudną drogę żeby osiągnąć to co ich neurotypowi rówieśnicy dostają za darmo. Często przez brak świadomości są wytykane palcami i piętnowane za dziwne zachowania . Ich ciało , umysł odbierają świat inaczej , w sposób który potrafią wyjaśnić

każdy kij ma dwa końce

Zabieram się do tego wpisu od tygodnia. Bo to trudny temat. Bolesny. Osobisty. Trochę o tym pisałam ale po swojemu. Przez Babilon na Jeruzalem. Chyba inaczej nie umiem. Mój blog, mój sposób, moje opinie. Zacznę od tego, że chciałam się odnieść do tego jak reaguje rodzic na diagnozę. Otóż nigdy nie

Kwiecień- miesiąc akceptacji i świadomości autyzmu

Autyzm jest z nami od ośmiu lat. Od pięciu świadomie- bo tyle czasu minęło od diagnozy. Czy można zaakceptować autyzm u swojego dziecka? Co to oznacza? Czy wolałabym żeby go nie było? Tak, ale... Wolałabym żeby nie było mu trudniej. Żeby światło nie raziło, hałas nie straszył a nowości nie przeraż

Tajne przez poufne

nbsp Tak wyglądaliśmy w 2010 roku. Ponad dwa lata z przyczyn obiektywnych oraz mojego wyboru który wiązał się z oceną sytuacji i dostępności oraz rodzajów terapii w Polsce i na świecie bawiliśmy się w playroomie i poza nim. Olik był szczęśliwy a to było najważniejsze. Potem zabrakło mi sił. Po

sny, przeczucia i Buraskowy tajfun

Będąc jeszcze w ciąży miałam sen. Śnił mi się chłopczyk, stał w lesie, daleko, nie mogłam go dosięgnąć. Ostrzeżenie. Matka zawsze wie. Dlaczego później każdego wieczoru usypiając Olika powtarzałam mu: mamusia cię kocha, tak bardzo że aż się boi... Ostatnio sen miał następujący scenariusz. Jesteśmy

co u Ciebie słychać?

Doznałam olśnienia. Uświadomiłam sobie dlaczego zaczęłam pisać tego bloga. Bo tak bardzo chciałam powiedzieć wszystkim jaki Burasek jest wspaniały a tak naprawdę prawie nikt nie chciał słuchać.. Oprócz osób które mają podobną sytuację oczywiście. No i przyjaciół. Wyglądam normalnie, śmieje się,  żar

małe trzęsienia ziemi

Czasami mu zazdroszczę. Buraskowi. Że ma swój playroom, swój azyl, mnie i ten swój autyzm. Że potrafi wyłączyć zmysły kiedy tego potrzebuje, gdy zbyt wiele bodźców z zewnątrz go bombarduje. Tak wogóle to jakim prawem się zawzięłam żeby go stamtąd wyciągać? Ludzie szukają sposobów by osiągnąć podobny

dr House

Jestem doktorem Housem. Bo diagnozuję w domu Jestem Sherlockiem Holmesem skrzyżowanym z detektywem w sutannie. Ciągła obserwacja pozwala mi na szybkie reagowanie na zmiany w jakże delikatnym systemie nerwowym Buraska. Pół roku Handle. Dużo się zmieniło- ale to dopiero wierzchołek góry lodowej.

dzień świstaka

  Film ma ze sto lat ale zajmuje wysoką pozycję w moim rankingu ulubione-do obejrzenia ponownie . Uwielbiam scenę ja Bill Murray jedzie ze świstakiem do kamieniołomu popełnić samobójstwo. Nic z tego, to nie takie proste.Wyrwać się z pętli czasewej nie uda się za pomocą tanich sztuczek. Jutro powrac

spalone na stosie

Rok temu byłam jak trąba powietrzna która zmiata wszystko na swojej drodze- zamawiałam i czytałam wszystkie dostępne materiały które miały w tytule autyzm. Dzisiaj znalazłam jeden z takich reliktów przeszłości. Książkę Manualne Torowanie Głosek. Co to jest? Na okładce pani ściska buzię chłopca które

wietrze wiej

Za oknem zawieja. W głowie bałagan. Zawsze mi się wydawało że mój mózg to zakorkowana autostrada myśli a usta to bramka przez którą wyjeżdżają tylko te którym udało się przez nie przecisnąć. Kiedyś ta bramka się zamknęła a do jej otwarcia przyczyniła się osoba której nie ma już wśród nas. Krakowski

złamane zasady

Obiecałam sobie że nigdy tego już nie zrobię. Nie wdam się w bezproduktywną polemikę na temat metody o której nie chcę tu pisać. Wystarczająco już zaśmieciłam blog ojca... Za karę miałam koszmary a dziś nie mogłam wystarczająco skupić się na dziecku czego bardzo żałuję. Jak temu zaradzić- otóż pisa

co z tą Polską?

Przeczytałam właśnie wywiad z panią Anną Brumer która to jest jednocześnie autystką i matką autystycznego dziecka. W sumie to pierwszy raz mam okazję czytać o wrażeniach osoby odbierającej świat przez pryzmat spektrum. Jestem tak przeogromnie ciekawa co widzi Burasek i jak to się u niego układa ale

wszystkie moje Olgi

turecka riwiera tylko dom z problemami. Skąd czerpać siłę? Nie mogę liczyć na to że wspaniałe , cudowne i najbardziej empatyczne dziecko świata zaspokoi wszystkie moje potrzeby. Która Olga zmierzy się z dzisiejszym dniem? Schowałam na dnie szafy małą dziewczynkę która musi być od kogoś zależna i nie

Pępek świata

Wszystkie dzieci uważją się za centrum własnego wszechświata dopóki ktos im nie uświadomi że nie do końca tak to wygląda. Idąc do przedszkola spotykają 20 innych pępków świata i zaczyna się prawdziwe życie. Jeśli dziecko z autyzmem usiłuje postawić na swoim doszukuje się w tym tysiąca powodów wynika

moje mongolskie stepy

Obejrzałam sobie wczoraj dokument Opowieść ojca. Przez mongolskie stepy w poszukiwaniu cudu. W telegraficznym skrócie opowiada historię rodziny mającej dziecko z autyzmem która razem, z inicjatywy ojca odbyła podróż do Mongolii by szukać sposobu na wyleczenie syna u miejscowych szamanów.Podróż ta

harmonia

Mam takie szkiełko. Magiczne. Kosztowało 2 dolary. Jest niebieskie, pochodzi z lasów Sheffield i ma napis HARMONY. Były różne do wyboru- love, patient, entusiasm etc. Wybrałam harmonię bo chyba jej w życiu mi najbardziej brakowało. Zawsze jakiś dysonans ukradkiem psuł mi radość życia. Jak już się zd

cud niepamięci

Jest czasem taki dzień gdy następuje przeciążenie. Czuję się wtedy jak na stanowisku kontrolera lotów. Jedna błędna decyzja i oto pojawia się wielkie pierdolnięcie. Czasem jeden dzień z Buraskiem wydaje się składać z tysiąca dni, ale to dzieje się gdy doskonale wiem, że nie powinnam być w pracy, bo

tramwaj zwany podążaniem

Jeśli ten tramwaj jest zasilany prądem to ja jestem unplugged. I nie mówię tu o koncercie akustycznym Wczoraj dowiedziałam się że obejmuje nas obowiązek przedszkolny. Z zasady unikając ewaluacji- pod presją zajrzawszy do podręcznika po raz kolejny utwierdziłam się w tym co jest napisane- dziecko pó

o jeden most za daleko

Buduje kładki z Burasem. Raz ja wchodzę pierwsza, raz on, czasem spotykamy się w połowie drogi. Kładka to jeszcze nie most ale tak sobie myślę, że taka siatka kładek to już coś Ilość niewypowiedzianych myśli zalegających pod grubą warstwą kurzu plącze się w supły i już chyba trzeba będzie sie za ni

niech

   I pojawił się taki rytuał. Piąta rano, pobudka na baczność,uśmiech od ucha do ucha, rurka w zębach -lej matka wodę do wanny. Jak naleję to choć kawę zdąże wypić. Co robić. Odmawiać? A jak dziś będzie 3 razy w wannie to czy jutro każe mi siedem? Dziś tylko raz. Czy to tak już zawsze będzie że każd

o rzeczach nieuniknionych

Upał niemiłosierny. Sesje leniwe... Buras leży i domaga się masażu stóp. Dzieci mają wakacje a u nas praca wre choć nieco wolniejszym tempem.  Raz na jakiś czas system daje o sobie znać i kiedy już zdążę zapomnieć o jakimś papierku od którego zależy wiele, wzywają na komisję. Zwyczajowo wystarczą

drzwi percepcji

  Gdyby bramy percepcji zostały otwarte, wszystko ujawniłoby się człowiekowi takim, jakim jest 8211 nieskończonym . 65279 W. Blake Doorsi zaczerpnęli stąd nazwę dla swojego zespołu. Czy nieskończone nie brzmi pozytywnie? Co my tu właściwie robimy? Mamy nadzieję że skoro coś nie jest skończone

widzisz czy tylko patrzysz?

Po zimie nastała wiosna a wraz z nią sezon tarasowy. O spacerach na razie mogę pomarzyć. Tyle się dzieje w środku , że świat zewnętrzny Buras sobie odpuszcza. Na razie. Ta terapia nie jest po to żeby trzymać dziecko w domu bo może się nie nadaje do świata a komuś mogłoby coś przeszkadzać, ale po t

najważniejsze jest niewidoczne dla oczu

Jak się okazuje czasem nie jest. Czytam książkę którą opisywano już na innych blogach. Patrz mi w oczy Johna Eldera Robisona. Historia faceta który dopiero jako dorosły człowiek dowiedział się czemu przez całe życie miał delikatnie mówiąc przechlapane. Było to życie z zespołem Aspergera. Otóż l

Sekretne życie O.P

O czym myśli mój syn? Nie wiem. Co będzie chciał jutro robić? Nie wiem. Zapytam. Czy odpowie? Nie wiem. Może powie KA,  a może nie. Domyślę się. Od tego są matki. Oglądałam Sekretne życie Waltera Mitty. Ładna bajka. O tym jak można się zawiesić na swoich marzeniach. Też tak robię. Tyle że do mnie S

Punkt widzenia

Obiektywizm 8211 stanowisko filozoficzne głoszące, że przedmiot poznania istnieje poza podmiotem poznającym i niezależnie od niego 65279 . Taka definicja. Wydaje się, że bycie obiektywnym jest postawą która w społeczeństwie jest na wagę złota. Jak to jest że najwięcej do powiedzenia mają ci kt

nie

Jak wpisuję w Youtube ie BO - w celu wyszukania ulubionego odcinka Bolka i Lolka dla Burasa który znam już na pamięć to wyskakuje mi Maleńczuk. Boli mnie głowa i nie mogę spać . Wiersze z googla. Moja wyszukiwarka chyba stwierdza, że jestem strasznie nudna skoro cały czas wstukuje to samo hasło

mój dom, moja twierdza

Zabarykadowałam się z dzieckiem w domu. To już 6 lat Wpuszczam mu świat zewnętrzny do naszego wnętrza. Tego znajomego, bezpiecznego. Dopóki nie będzie gotowy żeby pewnym krokiem przestąpić próg tam gdzie nie będzie się czuł niekomfortowo.  Ja jestem gotowa do wyjścia, on nie, poszliśmy na kompro

Dwa kroki w tył, pięć kroków w przód

Wchodzimy w okres kwarantanny. Olik pootwierał sobie nowe zmysły, pierwszy raz od siedmiu lat zaczyna wąchać...Moja poranna kawa, zioła, pomidor. Widzi sklep w promieniu kilometra i ciągnie do niego jak pszczoła do miodu. Świat znowu wygląda inaczej. Do tego pachnie. Nie wiem jak to jest czuć coś ta

Mam autyzm, a Ty?

nbsp Takiej treści plakietki mam w szufladzie. Na wypadek gdyby... Coraz częściej zastanawiam się czy ich nie używać. Na razie wolałam tłumaczyć w sytuacji gdy działo się coś co było odmienne od ogólnie przyjętej normy. Bo i dlaczego ja mam decydować za Olika o tym, że wszyscy dookoła muszą wiedzie

Było minęło w trakcie

Już to kiedyś pisałam- w cuda się nie wierzy, cuda się wyrabia. Codzienną ścieżką od wschodu do zachodu słońca, a czasem trochę dłużej. Tak to moje cudowne dziecko pracuje nad każdym najdrobniejszym szczegółem żeby poskładać sobie do kupy to co go otacza. Składa dzielnie. Coraz lepiej mu idzie. n

preludium

 Zbliżające się święta będą trudnymi świętami. Jak i poprzednie były i pewnie też będą następne. Kolacja wigilijna przy stole z uszczuploną liczbą talerzy. Podobno czas jest po to by leczyć rany, nabrać dystansu. Nie potrafię nabrać dystansu do śmierci. Nie potrafię nawet o niej rozmawiać. I nie po

dziecko wtorku

Mój ojciec gdyby żył, skończyłby dziś 61 lat. David Bowie też jest z ósmego stycznia. Artyści... Nie jestem dobra w składaniu życzeń. Od siego do siego roku! Pomyślności. A sobie? Patrząc wstecz ten rok miniony mogłabym uznać za dość udany. To czego nie mogłam do końca przewidzieć czyli reakc

Niech pierwszy rzuci kamieniem

Polskie społeczeństwo nie jest gotowe na niepełnosprawnych w przestrzeni. Może to krzywdzące ale tak uważam. Ja z kolei nie jestem już w stanie w takim społeczeństwie funkcjonować. Mleko się wylało. Nie mam już siły na krzywdzące, oceniające i walące we mnie kamienie słów. Mam też dość getta w jaki

Kochając syna

Skończyłam czytać książkę Kochając syna . Nie będę jej streszczać żeby nie zrobić komuś krzywdy zabierając mu możliwość przeczytania jej samemu . Myślę że trafiłam na nią w odpowiednim momencie. Czytając ją parę lat temu nie byłabym na to gotowa. Akceptacja autyzmu u własnego dziecka to najtrudnie

Nie ma takiego numeru

Każdy rodzic to powie, że jak dziecko zachoruje z domu znika uśmiech i muzyka a pojawia się strach i włącza nbsp się tryb stand by który jest aktywny całą dobę. Patrzy się na zegarek, zapamiętuje ostatni podany lek przeciw gorączce i czuwa. Dzieci zawsze chorują w weekend. Albo w święta. Nie wiem

Diabeł tkwi w szczegółach

Pisanie bloga to bezgłośne mówienie do siebie z możliwością zobaczenia swoich myśli. Jak jest ich za dużo a nie ma się komu ich wypowiedzieć to wylewają się na klawiaturę komputera. Wspominałam ostatnio nasze początki. Przypominałam sobie jakie informacje docierały do mnie po diagnozie, co z nimi ro

Szkoła bez dzwonka

nbsp Pojęcie specjalne można interpretować na różne sposoby. Specjalne względy z indywidualnym podejściem albo specjalna gorsza szkoła dla upośledzonych umysłowo. Upośledzenie wtórne bądź pierwotne stanowi nbsp przyczynek do specjalnego traktowania. Każda matka wie , że jej dziecko jest

Rachunek uproszczony

Trochę techniki i człowiek się... odnajduje. W temacie komunikacji- tudzież jej braku korzystając z dobrodziejstwa w postaci jednego procenta podatku zakupiłam Olikowi tableta. Plan był taki, żeby połączyć przyjemne z pożytecznym a tak docelowo pomóc dziecku w opanowaniu komunikacji alternatywnej. N

Mówią ci że

nbsp Czytam gazetę a tam piszą ze w Grecji dzieci niepełnosprawne umysłowo w tym z autyzmem w ośrodkach mieszkają, śpią i jedzą w drewnianych klatkach. Karmią je przez szczeliny. Czasem się je wypuszcza i pozwala przytulić do pielęgniarki ale na niezbyt długo. Dla ich dobra oczywiście. Nie ma in

Trzy pustynie i bezludna wyspa

Trzy pustynie Michała i Andrzeja Rutkowskich to pozycja absolutnie obowiązkowa dla tych którzy chcą choć trochę zrozumieć na czym polega relacja z autystycznym dzieckiem. Poznając jedną opowieść oczywiście poznajemy tylko jedną opowieść ale ma ona wspólne płaszczyzny dla innych opowieści o autyzmi

Dlaczego nie rozumiem?

Dlaczego podskakuję Naoki Higashida Ile razy jeszcze mam ci mówić? My autycy , słyszymy to bez przerwy. Ciągle mi się dostaje za to, że znów zrobiłem to samo. Może się wydawać , że rozrabiamy z czystej złośliwości, ale tak naprawdę tak nie jest. Kiedy ktoś nas upomina, czujemy się okropnie, bo

Ludzie w sieci

Ponieważ ogarnianie przestrzeni zbyt zaludnionej jest jednym z głównych problemów przy wybieraniu miejsc do odwiedzenia w przypadku gdy robi się to z autystycznym dzieckiem, nad jezioro zazwyczaj wychodzimy wcześnie rano. Jest wtedy cicho i spokojnie a gdy zaczyna się ruch ludzki , ewakuujemy się do

Tumiwisizm

że skoro inni tak mają i tak ich traktują to i tak nie ma sensu. Ma sens i ten sens ma na imię Olik. A na drugie Olga nbsp

Dom terapeutyczny

Od początku myślałam sobie że raczej trzeba będzie zmieniać świadomość ludzi wokół nas niż de facto starać się zmienić dziecko. Mówili mi różne rzeczy, czasem w nie wierzyłam, czasem nie. Różnica pomiędzy tym żeby wyleczyć swoje dziecko a pomóc mu jak najbardziej świadomie funkcjonować w otaczając

Wysokiej klasy policzek

Zbliża się trzecia rocznica śmierci mojego Ojca. Ponieważ do cmentarza jest trochę ponad 130 kilometrów zabieramy się do tego na raty. Najpierw ja , potem mama. Zbliżając się do grobu zadzwonił mi telefon. nbsp Chciałam w spokoju zapalić świeczkę , nie było mi dane. Dwa tygodnie temu umówiłam Olik

Dni których nie znamy

Przytargałyśmy dziś z Obi 60 kg piasku do piaskownicy. Olik oprowadzał mnie po alejkach z parasolami i leżakami. Zwiedziliśmy też dział doniczek i konewek. Wyobraziłam sobie wakacje na plaży nad Bałtykiem. Miejsca nieznane, niezbadane niosą ze sobą wielokrotność nieprzewidywalności, którą na razie t

Próba sił

Często czytając blogi, książki autystyków natrafiam na opis tzw meltdown- w wolnym tłumaczeniu : załamanie nerwowe. Dla kogoś z boku kto nie ma pojęcia o autyzmie będzie to po prostu dziecięcy foch. Fochy strzela się dla widowni. Autystyk który jest przebodźcowany będzie krzyczał, rzucał się na po

Wielkie kroki małych stóp

Uwielbiamy Muzeum inżynierii miejskiej. To miejsce jest jakby stworzone dla autystyków. Wszystkiego można dotknąć, wszystko się kręci albo szumi , można się wspinać, rozwalać wielkie klocki , pompować bańki i biegać obok starych tramwajów. Miejsc takich nie ma zbyt wiele w przestrzeni publicznej al

Jeden Olik

Jestem weteranem wożenia pism z miejsca na miejsce. Pod tym kątem można by stwierdzić iż należałoby dopasować miejsce zamieszkanie tak aby w promieniu od domu do poradni i ośrodka nie było więcej niż 15 kilometrów. Miesiąc od decyzji o ewakuacji ze szkoły A do szkoły B jestem bliżej niż dalej celu

People I Know

nbsp Był taki film z Alem Pacino. People I know. Jemu akurat wszyscy których znał nie bardzo tam pomogli. A nam tak. A czasem pomagają ludzie których nie znamy. Dlaczego? Bo są dobrzy. Sytuacja taka. Jedziemy do nowej poradni w środku miasta na konkretną godzinę. Godzina ta można powiedzieć szc

Niebo a ziemia

W sumie w rozmowie rzadko używam tej frazy. Może dlatego że rzeczywistość zazwyczaj trzyma mnie blisko ziemi a jakichś spektakularnych niebiańskich sytuacji zbyt wiele się nie zdarza. Może ściany w naszym salonie odmalowane w wakacje nbsp na biało w porównaniu z tymi zielonymi z odciskami wielu czę

Niebezpieczny umysł

Jeden z najczęściej powielanych mitów na temat autyzmu to ten pt O, twoje dziecko to pewnie jest genialne z matematyki albo dałaś mu już skrzypce? na pewno jest geniuszem w jakiejś dziedzinie Otóż nie. Umysł autystyka a tym bardziej takiego który nie potrafi się jeszcze zbyt dobrze komunikować

Nie wolno niewolić

Teraz kiedy zeszło ze mnie już całe napięcie i wiem kto jest za a nawet przeciw , mogę spokojnie podsumować parę tematów. Po pierwsze jakoś tak się dzieje że najpierw serwują nam mocną gorącą herbatę terapeutyczną z torebki z logo liptona która jak się później okazuje wystarcza na kilkakrotne użyci

Wyjście ewakuacyjne

Ostatni nasilony ruch na blogu jest wynikiem szeregu trudnych doświadczeń, które aktualnie muszę sobie poukładać na półeczkach. Część schować, część zostawić na froncie a resztę wyrzucić. Jedna najważniejsza dla mnie lekcja to ta o posiadaniu twarzy lub jej braku. Żegnanie się wbrew pozorom nie jest

Matka godziny dwudziestej trzeciej

W plebiscycie na matkę roku nie będę startować. Zmienność zachowań i chaosu dziennego osiągnęła w pewnym momencie apogeum. nbsp Okazało się, że generuje to cały wachlarz reakcji. Reakcji które powinny być konsekwentnie takie same, z zaleceń wynikające i w miarę możliwości pozbawione nadmiernych emo

Czasem trzeba

Dzień niepodległości. Święto wolności. Demonstracja wartości. Niezależność. Dopasowanie Świętowanie zawsze wychodzi nam trochę inaczej bo na wigilię moje dziecko jadło żurawinę z ogórkiem a my karpia. Na wielkanoc chowałam w kuchni rozgrzany wosk na pisanki, żeby się nic nie wydarzyło. Świeczki za

Chaos pozorny

Słuchałam ostatnio audycji w radio nt autyzmu. Pan powiedział że przyczyną frustracji u autystyków zazwyczaj jest niemożność komunikacji i wyrażenia tego co się chce albo wyjaśnienia co aktualnie się dzieje. Przykładowo dziecku jest gorąco ale zamiast pokazać, żeby pomóc mu się rozebrać biega w kółk

Every Day Therapy

Parę dni temu pisali na portalach branżowych że będzie o autyzmie w serialu. No to obejrzałam. Wieczorem trudno się cokolwiek ogląda bo cykl, który składa się w tym tygodniu z picia soku, odkurzania i dmuchania waniliowej świeczki naprzemiennie ewentualnie jeszcze bieganiem do kuchni żeby odkrę

Sort niepełnosprawny

Czyja flaga jest bardziej biało-czerwona? Kto jest lepszym Polakiem, człowiekiem? Czyj bóg jest najmocniejszy? Kto potrafi bardziej skrzywdzić złym słowem? Wszyscy potrafią. Kto potrafi spojrzeć wokoło i zobaczyć tych słabszych, którzy nie mają szans żeby o siebie zawalczyć? Czytałam artykuł nbsp

O czym teraz myślisz?

Od paru tygodni zastanawiam się jak opisać to co się teraz dzieje. Od paru lat zastanawiam się codziennie, w każdej minucie dnia jak dotrzeć do własnego dziecka Niemowlak rozpoznaje mamę. Uśmiecha się, tuli i gaworzy. Potem pojawiają się pierwsze słowa. Wszystko dzieje się naturalnie. Bez wysiłku.

zakazany owoc

Święta Bożego Narodzenia były dla mnie okresem bombardowania niedobrymi bodźcami. Włączając wieczorem telewizor w ciągu dnia oglądam inny program zalewała mnie fala reklam rodzin siedzących przy choince albo przy śniadaniu , karmiących swoje mówiące dzieci czekoladą, kinder niespodziankami, serk

trochę o czasie

Tak sobie ostatnio przypomniałam że w ksiązce Kaufmana Happiness is a choice jest taki fragment o szczęściu w nieszczęściu. Po tobie wogóle nie widać, że masz problem! usłyszałam od kilku osób. Czy to źle? Czy nie mogę być szczęśliwa tu i teraz mimo iż jestem w trakcie jakiegoś procesu którego

diabeł tkwi w szczegółach

Kiedy to ostatnio zwracałam uwagę na szczegóły? Dobierając kolor mebli kuchennych do kafelek, tapety do farby w przedpokoju, torebkę do sukienki na sylwestra... Całe życie składa się ze szczegółów. Wydawałoby się że spędzając większość czasu w domu tych szczegółów robi się coraz mniej. Na ile sposo

mam takie marzenie

Mam trójkę artystycznych dzieci. Dwójkę pożyczonych. Chociaż na razie dwójkę , bo o trzeciej tylko słyszę od jej wspaniałej mamy. Mam takie marzenie, żebyśmy wszyscy razem spotkali się kiedyś,rodzice usiądą na placu zabaw pijąc kawę i bedziemy patrzyli jak nasze urwisy bawią się razem.A może nawet p

matki z planety Auti

Byliście kiedyś rozczarowani własnymi dziećmi? A może córka koleżanki lepiej śpiewa a syn bratowej jest świetny z matematyki. Byliście kiedyś dumni ze swoich dzieci? Na pewno. My matki z planety auti mamy trochę inaczej. jesteśmy dumne z gdyż zdajemy sobie sprawę ile kazda najdrobniejsza nowa umiej

cisza w trakcie burzy

Chmury przywiało, wali gromem z każdej strony, chyba musiałam nadępnąć jakiemuś bogu na odcisk. Poczytam se mitologie, może znajdę odpowiedź jak się z tego wykupić. Ja i Burasek jestesmy sobie sterem i okrętem , wiatr który rozwieje tą burzę może w końcu pozwoli mi odetchnąć. Ale to nie może mieć wp

Mój EX

    Podobno nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki... Cóz, ona trochę to ułatwia. Bo płynie...jak coś się rusza to już go nie złapiesz w tym samym momencie. A czas? Cofnąć się nie da. A wrócić do przeszłości bez poczucia że coś poszło nie tak? Staram się. Wierzę że ta moja płynąca woda przy

siedem historii do numeru trzynaście

    Mieszkamy z Buraskiem pod trzynastką. Gdybym była przesądna może by mnie tu nie było. Trzynastka nam teraz pokazuje swoje pazury. Odczarujemy tego pecha. jak zawsze. Son Rise em. Kto poskłada puzzle z rozbitego świata temu małemu chłopcu? Regres to takie słowo którym się straszy. A to nie o

moje spektrum autyzmu

Jestem w spektrum. Żyję w nim codziennie. Mój autyzm. Jak go traktować? Jak niesamowite wyzwanie, niecodzienny przywilej obcowania z niezwykłym dzieckiem. CZy mogę trektować go jak wroga jeśli jest on częścią mojego syna? Patrzę na niego raczej jak na niespodziewanego przybysza który swoją obecności

PERSPEKTYWA W. SZYMBORSKA

Minęli się jak obcy,                                                                                    Bez gestu i słowa,                                                                                    ona w drodze do sklepu,                                                                    

chwila nieuwagi

Zdaje się że za bardzo zajęłam się swoim dzieckiem i byłam trochę naiwna.Podobno sobie zasłużyłam... A może to normalne że w małżeństwie powinno być zaufanie?  Spotkanie twarzą w twarz z prawdą naprawdę może zwalić z nóg. Ale to nie ja uciekłam. Na litość boską- nie mamy jeszcze rozwodu! Odrobinę

nic się nie stało?

Nic się nie stało. Dla mnie nic się nie zmieniło. Prowadzę terapię dziecka autystycznego. Od września zeszłego roku. Nie wychodzimy z domu. Nie chodzimy do sklepu. Nie spotykamy się z moimi koleżankami na kawie na placu zabaw. jestem w swoim więzieniu które urządzałam i planowałam przez pół roku dla

niezamierzone konsekwencje

Nieprzewidywalność jest częścią natury ducha częścią człowieczeństwa. Zamiast z tym walczyć -wykorzystaj to albo odpuść B.N. Kaufman Nie jestem w stanie przewidzieć długo będzie trwała nasza droga do celu. Nie chcę zakładać bo wtedy nakładam na siebie ograniczenia które mogą wpłynąć na cały proce

dni których nie znamy

Ostatnio ulubionym utworem Buraska jest piosenka Grechuty Dni których nie znamy . Tyle było dni, do utraty sił ... Oj było .. Nie wiedziałam co się wydarzy. Wcześniej wspominana nieprzewidywalność zagrała mi na nosie. NIe staram się doszukiwać sensu w zdarzeniach na które nie mam wpływu bo i po co

nic nie może przecież wiecznie trwać

    Została mi w sercu wielka dziura. Po małżeństwie. Po rodzinie. Po zaufaniu. Trzeba ją czymś zapełnić. Zawsze będę mu wdzięczna za to że mam to niezwykłe dziecko. To dzięki Olikowi świat nabrał właściwej perspektywy i wszystko miało znaczenie. Wszystko co robiłam było ważne i to się nie zmien

Benjamin Button, Final Countdown i inne

  Nie potrafię nie pisać. Jak nie piszę to krzyczę. Z dwojga złego niech to będzie ciche wyżalanie. Wracałam z sądu po złożeniu pierwszego pozwu. Zobaczyłam dwa konie.Ich Dwoje. On dumnie przecierający szlak a za nim jego klacz. Podeszłam do płotu. On wystawił swą głowę niemal na wysokości mojej

dzień który trwał dwa dni

Tego mi było trzeba. Nie ,wcale nie gorącego kubka z knorra. Trzeba mi było spojrzeć na siebie oczami kogoś z boku. Posłuchać co ma do powiedzenia na temat tego co widzi. Nareszcie nie byłam sama dla siebie analizatorem. Jak to cudownie móc zaufać komuś z ogromnym doświadczeniem i usłyszeć o sobie s

mistrz suspensu

    Uwielbiam stan zawieszenia. Po prostu kocham. Do tej pory mi to nie przeszkadzało. Będziemy robić son rise rok, dwa trzy.. dłużej.. Trzymałam się kazdego dnia cudów. Składałam małe sukcesy, wymyślałam nowe zabawy, czytałam blogi, szukałam inspiracji, byłam bezpieczna. Aż tu nagle BUM.  Wczo

przybysz z innej planety

  Burasek i ja jesteśmy z planety Son Rise. Trochę dobrze - trochę niedobrze.. Zamiast mówić- synu- tu masz drabinki, powinieneś już umieć się wspinac!   - mówię   Oliku, popatrz, my tu na górze, chcesz do nas dołączyć? ..Pozwolic dziecku na dokonanie wyboru, na odnalezienie właściwej motywacj

a gdyby tak już było po wszystkim i tylko przed wszystkim innym..

  To  nareszcie możesz się realizować! usłyszałam.... No ba! Dziękuję myspace Przestrzeń na swoją przestrzeń wydzierana z pomiędzy szmaty do podłogi, lekarstw, kuchni, playroomu , Handle a, organizowania wolontariuszki, przynoszenia dziwnych zakupów wg diety DAN!, odwiedzania ojca, leczenia

List do O

Kiedy spytałam ojca , czy jest ze mnie dumny, odpowiedział że jest chory więc nie potrafi mi powiedzieć. Powiedziałam mu wtedy że go kocham a zdarzyło mi się to pierwszy raz w życiu. Dlaczego nie mówimy sobie dobrych rzeczy? Dlaczego nie wspieramy się słowem, gestem, jesteśmy zimni niczym sople lod

historia której nie znam

Będąc absolutnie przekonana że wszystko w życiu dzieje się po coś bo jakby nie to zaiste wybieram inny zestaw pytań dostałam taką historię. Z okazji Dnia Dziecka zrobiłam sobie prezent i udałam się na chwile na plac zabaw na huśtawki. Cieszyłam się że tym razem to ja będę kontrolować czy lecę do

póty dzban wodę nosi

 dopóki mu się ucho nie urwie Czeka nas trudny tydzień W końcu pojedziem do pani doktor odczytać te wszystkie high and low and co można jeść a co nie można, a jak dalej kuchenne rewolucje bez Magdy Gessler matula będzie musieć przeprowadzać. Już sie nawet zastanawiałam czy do strony nie dołożyć za

garść wątpliwych ziarenek w korcu maku

Najgorsza rzeczą jaką można powiedzieć choremu na depresję to weź się w garść A co to w ogóle jest ta garść? Ile się w niej mieści? A jak się rozsypało i zawieruszyło to jak znaleźć wszystkie ziarenka?  Najtrudniej jest tym co zostają. Tak mówiła mi babcia jak ktoś wyjeżdżał a ja tęskniłam. Ale

między ustami a brzegiem pucharu czyli my ciągle tutaj

Wol­ność to tyl­ko in­ne ok­reśle­nie te­go, że się nie ma nic do stracenia . J Joplin  Cały czas coś mi zabierają.  W pewnym momencie to już chyba można się przyzwyczaić. Gdyby tylko międzyczas był szerszy. Można by zdążyć trochę zregenerować siły. Śmierć śmiercią, pogrzeb pogrzebem ale mamy tu

nie chcę, muszę, nie wiem

Gdzieś pomiędzy. Wszystko na raz. Nauczanie domowe wprowadzanie pani w metodę , załatwianie, planowanie, przeprowadzka... Przestałam oddychać. I jeszcze ten ząb... Ból zęba. Autyzm. Dotykanie twarzy, wyjście z domu, ingerencja w jamę ustną? Bardzo śmieszne.... Zabieg na narkozie? ee, najpierw zaw

niewierna

Dopasowanie odpowiedniej terapii do dziecka zasadniczo różni się od kupna spodni w galerii handlowej. Nie wystarczy 5 minut i gotowe. Cudów się nie oczekuje. Cuda się -jak to mówi kabareciarz- harata. Metodą prób i błędów, nie licząc prób unikając błędów. Dostaliśmy szansę i zrobię wszystko żeby ją

Duży krok Małego Człowieczka

  Dzisiejszy dzień był najdłuższym dniem odkąd pamiętam. Zaczął się tydzień temu wraz z bólem zęba. Jeszcze się nie skończył, ale chwilowo można zejść z posterunku.  Błądząc od dentysty do dentysty dzięki pomocy rodziny trafiliśmy na panią Joasię. Umówiona wizyta-poniedziałek rano. Wczoraj wieczo

Ukryte Pragnienia

Opowiadam codziennie Burasowi że mijam po drodze koniki. Że jak już będzie gotowy to mu je pokaże. Pytam go czy pamięta... Uśmiecha się. Ostatni raz na spacerze byliśmy w styczniu.  Probiotyk zadziałał. Jest spokój ale jest też niepokój. Jaka jeszcze chemia w nim drzemie.. Może pomoże nam doktor sk

zamknięta w zegarze

Zamknięta w zegarze son rise a. Zawieszona w czasie z datami na bakier. Raz do roku pozwalam sobie zadać pytanie- długo jeszcze. Nie odpowiadam na nie.  Nie chciała góra do Mahometa...Tak dla odmiany Kraków przyjechał do mnie. A właściwie krakowski Kazimierz który kocham.. Znaczy na koncert, ale ja

na przed-przedzimiu

To dla wolontariuszy Olika. Z dedykacją. I z podziękowaniem. Przyczyniamy się niniejszym do zwiększenia liczby osób z pełnymi sercami! Stać nas na więcej. Nie chcesz czuć pustki, rusz na wolontariat! Ale wymyśliłam Moja mała bezgotówkowa firma z darmowymi pracownikami ma już ponad pół roku! Ludzie

okno z widokiem

  Najgorsze jest nieznane. Jak już coś ma twarz i kształty to łatwiej to oswoić. Mam Was już chyba 16. Do ekipy. Piszecie do mnie, pomagacie z plakatami, po raz pierwszy od dawna czuję że jest nas więcej i że będę bardzo wdzięczna że zaczniecie się wpisywać w naszą historię.  Szykuję prezentację.

kartki w segregatorze

    Marzec, kwiecień co przeplata, majowe urodziny Buraska, czerwcowe burze i jakoś tak dobrnęliśmy do lipca. Ekipa dzielnie pracuje choć wakacyjnie przerzedzona gdyż studentom należą się wakacje...    Jeśli masz dziecko z autyzmem i jesteś świadkiem jak ono z wielkim uśmiechem na twarzy podbiegn

mniej niż więcej

Dlaczego warto pisać bloga? Bo neutralizuje mówienie do siebie. Pisze się co się kumuluje, robi małe podsumowania, zawsze można zajrzeć wstecz i zobaczyć ile rzeczy zmieniło swój kształt , jakie kamienie milowe są już za nami  Dlaczego nie warto? Bo informując ludzi co się dzieje zabieramy im prete

poszła Karolinka

Jo się już nie wróca, bo sie bardzo smuca, bom już na moście Na szczęście za mną nie wołał żaden Karlik, a jesteśmy już za mostem. Osiedliśmy Był taki pociąg Karolinka z Krakowa do Katowic. Jeździłam nim do domu dawno temu Czuję się jakbym sprzedała kozę. To z tego kawału, którego nie opowiem

Znalezione blogi:

Jak się robi cuda (olga.oliwkowa)
Postaram się w miarę możliwości oddać atmosferę domu w którym odbywa się proces przebudzenia syna

Miejsca:

Kraków (11)
Rybnik (6)
Warszawa (5)
Wisła (3)
Warta (3)
Sheffield (3)
Regina (3)
Kota (3)
Katowice (3)
Poro (2)